Ministerstwo Szczęścia

Leszek Balcerowicz jak przystało na liberała wyśmiewa propozycję PJN, by stworzyć ministerstwo rodziny, twierdząc, że równie dobrze można by chcieć stworzyć ministerstwo szczęścia.
Po pierwsze nie zgadzam się z tą argumentacją, bo rodzina to podstawa życia społecznego, fundament jego egzystencji, ładu i rozwoju. Dlaczego więc, skoro mamy ministerstwa zajmujące się takimi kluczowymi dla istnienia i funkcjonowania społeczeństwa sprawami jak zdrowie, edukacja, obronność, gospodarka czy finanse, absurdem miałoby być dyskutowanie o ministerstwie rodziny?
[czytaj więcej]

Czytaj dalej