Rówieśnicy

Janek Rodowicz urodził się 7 marca 1923 roku w Warszawie. Był synem Kazimierza Rodowicza, inżyniera i profesora Politechniki Warszawskiej i Zofii z domu Bortnowskiej, siostry generała Władysława Bortnowskiego. Edukację rozpoczął w prywatnej Szkole Powszechnej Towarzystwa Ziemi Mazowieckiej, naukę kontynuował w Gimnazjum i Liceum im. Stefana Batorego. Należał do słynnej „Pomarańczarni”, czyli 23. Warszawskiej Drużyny Harcerskiej im. Bolesława Chrobrego. Kiedy wybuchła wojna miał 16 lat. W 1941 roku na tajnych kompletach zdał maturę, po jej uzyskaniu i ukończeniu [czytaj więcej]

Czytaj dalej

Dziś jakże by nam potrzebny był ten fanatyk Międzyrzecza

O obecności Kaszniców w Małopolsce świadczy nagrobek na cmentarzu kościelnym w Makowie Podhalańskim, na którym widnieje napis w języku niemieckim ”Freiherr Kaschnitz von Weinberg”. O wysokiej pozycji społecznej rodziny świadczy dokument z 1628 roku, mówiący o radnym Tadeuszu von Kaschnitz, rycerzu czeskim, legitymującym się listem herbowym Palatynatu.

Druga połowa lat dwudziestych to okres najprężniejszego rozwoju uniwersytetu w Poznaniu. Stanisław Kasznica został dwukrotnie wybrany jego rektorem. O ówczesnym [czytaj więcej]

Czytaj dalej

W podróży do wiecznych lodów, Sybiru -“bez krat więzienia”.

“Zawrzało w naszym światku z nadejściem wiosny. Jak grom długo oczekiwany uderzyła nas wieść o wydaniu operacyjnym rozkazów „Bu­rzy”.

Nas, młodych, tryskających energią, ciągnęło do walki, do wyjścia z ciążącego ukrycia, do gwaru bitewnego, do wojska. Możli­wość prowadzenia walki jak żołnierz frontowy, jawnie, z podniesionym czołem, otwarcie z orzełkiem na czapce i pod biało-czerwonym sztanda­rem była bliska, a jednak trudna do osiągnięcia. Trwały narady, przeta­rgi, przypuszczenia, kto z nas będzie desygnowany do partyzantki. Czy wszyscy?” [czytaj więcej]

Czytaj dalej

Na ratunek cały rok!

Gdy Powstanie Warszawskie upadło, tysiące mieszkańców skazanej na zagładę Warszawy przybyło do Częstochowy. Ich zakwaterowanie i wyżywienie było sprawą bardzo trudną (miał nad tym pieczę burmistrz Stanisław Rybicki). Biskup częstochowski Teodor Kubina wystosował 7 października 1944 r. specjalny apel do wiernych, odczytany z ambon w niedzielę 8 października, w którym prosił o pomoc dla warszawian. Burmistrz Stanisław Rybicki pisał, że w odpowiedzi na apel bp. Teodora Kubiny podczas akcji w kościołach złożono wielkie ilości darów, jak i znaczące sumy [czytaj więcej]

Czytaj dalej

Sprzyjać rozkwitowi osobowości może ktoś, kto sam jest osobistością

„Bo tylko we Lwowie tak ułożyły się warunki geograficzne, klimatyczne, hydrologiczno-patamologiczne, geopolityczno-politogenetyczne, meteorologiczno-historiofizyczno-pornograficzne, sprzyjające, uwarunkowujące, rozpierniczająco – koordynujące wreszcie, żeby powstać mogło niewydarzone cudactwo po tytułem „lwowski dziecku”, do którego, bez broni międzygwiezdnej ani podchodź i z którym – jeśli zaszklą mu się oczy – nie wiadomo nigdy, czy ze „śmiechu” czy z żałości. Bo tylko we Lwowie hurma narodowości, w obliczu alternatywy:- albo nauczyć się [czytaj więcej]

Czytaj dalej