Sztuka panowania nad domowym budżetem

Przez lata sprawiało mi kłopot panowanie nad domowym budżetem. Najczęściej sporo szczęścia zabierał mi lęk o to, czy czasem gdzieś nie przepłacam, czy jakiegoś rachunku nie przegapiłem, czy czasem jakieś wydatki nie były – nazwijmy to – wydatkami “ponad stan”. I dlaczego znów córka przychodzi po doładowanie telefonu, skoro tydzień temu jej doładowywałem… Nie tydzień? Dwa miesiące temu? Aha. Nie wiem jak u Was w domu, ale i u nas i w domach naszych rodziców – sprawy związane z budżetem budziły czasem, nazwijmy to – emocje. [czytaj więcej]

Czytaj dalej